KRÓTKI WYKŁAD

 

ŚWIĘTYCH EWANGELIJ

 

NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA CAŁEGO ROKU

 

KS. PIOTR XIMENES

 

––––––––

 

NA DZIEŃ BOŻEGO NARODZENIA

 

Ewangelia u Łukasza św. w rozdz. 2

 

I porodziła Syna swego pierworodnego, a uwinęła go w pieluszki i położyła w żłobie. Zbliżmy się myślą do tego ubogiego żłóbku, w którym Bóg Zastępów w przybranej postaci niemowlęcia leży, i korzystajmy z nauki, którą nam przy wstępie swoim na świat swym przykładem daje. Nie mógłże Pan Jezus obrać na swoje urodzenie miejsca w pysznym i bogatym pałacu, otoczyć się chwałą zaszczytów i pompy świata? Ach! któżby wątpić mógł, że Bogu nic niepodobnym nie jest; lecz dlaczegóż obiera lichą stajenkę, chce być uwinionym w ubogie pieluszki i leżeć w kamiennym żłóbku? oto dla okazania nam, iż gardzi dobrami tego świata, i nauczenia nas, ile się kocha w ubóstwie i pokorze, a nienawidzi serc zajętych dumą, miłością dostatków i bogactw, i chęcią wyniesienia się przed ludźmi. O jeżeli chcemy, aby Jezus Chrystus odpoczął w sercach naszych jak w tym żłóbku, któren za kolebkę obrał, starajmy się uprzątnąć w nim wszelkie uczucia pychy, wyniosłości, nadętości, hardości, i uczynić go małym, ubogim, przez zamiłowanie ubóstwa, pokory i wzgardę dóbr światowych.

 

Każden krok Zbawiciela naszego daje nam poznać Jego miłość tych dwóch cnót: ubóstwa i pokory. Kogóż zwołuje najprzód przez Anioła do oddania Mu hołdu po Narodzeniu swoim? pastuszków, ludzi prostych, nic nieznaczących u świata, a jednakowo mogących zasłużyć przez swoje ukryte cnoty na tak szczególne względy Boga Człowieka. Przed Bogiem patrzącym tylko na serca nasze, nie ma wielkości i godności jak ta, którą cnoty, pokora i miłość Boga nam zjednywają. I rzekł im Anioł: oto opowiadam wam wesele wielkie, które będzie wszystkiemu ludowi, iż się wam narodził Zbawiciel Chrystus Pan. Nie było i nie będzie szczęśliwszego dnia w świecie jak ten, w którym oczekiwany przez cztery tysięcy lat Zbawiciel się narodził. Zbawiciel, mający nas pojednać z zagniewanym na naród ludzki Bogiem, wybawić nas z niewoli grzechu, w której ludzie od przestępstwa Adama i Ewy żyć musieli; otworzyć zamkniętą bramę Nieba, wskazać nam prostą drogę do niego, i zlać na nas niewyczerpane źródła łask i miłosierdzia swego. Obchodźmyż i my z świętą radością pamiątkę tego dnia uroczystego, i rozmyślajmy w głębi serc naszych z wdzięcznością ku Bogu tę wielką tajemnicę Wcielenia Bożego.

 

Jezus Chrystus dla utwierdzenia wiary naszej w Bóstwo swoje, chce, aby Aniołowie zgromadzeni nad lichą chatką, w której się narodził, chwałę Imienia Jego głosili. Przybyło, mówi Ewangelia święta, wiele Zastępów Niebieskich chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Głoszą chwałę tego Boga, któren się dla nas tak uniżył, iż postać człowieczą na siebie przybrać chciał, a swoim przykładem uczą nas, ile my, cel Jego tak wielkiego poświęcenia i miłości, uwielbiać Go winniśmy. O gdybyśmy się prawdziwie zastanowić chcieli nad tym, co Pan Jezus dla nas uczynił i jakimi dobrodziejstwy obsypać nas raczył, pewnie byśmy tak oziębłymi dla Niego być przestali, i, nawróciwszy się szczerze do Niego, w cnotliwym i pobożnym życiu dogodzenia, chwały Jego szukali.

 

Pokój ludziom dobrej woli. To błogosławieństwo, ta obietnica Aniołów, spełnia się dotychczas na ziemi. Ludzie jedynie dobrej woli, to jest ludzie pragnący szczerze kochać Boga i służyć Mu wiernie; ludzie pamiętni na zbawienie dusz swoich i pracujący na nie, używają tego niebieskiego pokoju, tej radości wewnętrznej, tego zaspokojenia sumienia, którego nie tylko wielcy grzesznicy, ale nawet oziębli względem Boga doznawać nie mogą. Człowiek pobożny, cnotliwy używa ciągłego pokoju. Jego serce nie trapią troski o przeszłość, bo oddany w opiekę Bogu, któremu ufa, spodziewa się, że go nigdy w złej doli nie opuści. Nie trapią żądze osiągnienia wielkich dostatków i używania rozkoszy, bo zgadzając się z wolą Boga, Jego miłość i łaska zaspokajają pragnienia jego duszy. Nie trapi gwałtowność namiętności, pychy, gniewu, zazdrości, bo za pomocą łaski Boskiej ciało jego poddane jest umysłowi. Nie trapi bojaźń Sądów Boskich, bo się spodziewa, że miłosierdzie i dobroć Jego daruje mu lekkie przewinienia, których się z ułomności ludzkiej dopuścić mógł. Nie trapi nawet myśl ostatniej śmierci godziny, bo nawet wtenczas miłość Boga i ufność w Nim przeistoczy w słodycz gorycze cierpień skonania; uśnie spokojny na łonie Boga ten, co Mu wiernie służył przez życie. Ach! prośmy Boga usilnie o ten nieoceniony skarb świętego pokoju, któren rodzi miłość Jego w sercach, gdyż on jest zakładem szczęścia naszego na ziemi, szczęścia, któremu nic wyrównać nie może.

 

–––––––––––

 

 

Krótki wykład świętych Ewangelij na Niedziele i Święta całego roku. Z włoskiego X. Piotra Ximenes na polskie przełożony. Tom I. Stanisławów 1848, ss. 16-18.

(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono).

 

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Kraków 2006

Powrót do spisu treści
Krótki wykład świętych Ewangelii
na niedziele i święta całego roku

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: