Alpy
Św. Pius X, PapieżBeatissima Virgo Maria. Dominare nostri Tu et Filius.Ultra montesHerb zakonu Kartuzów. Stat Crux dum volvitur orbisPapież Pius XII

W obronie papiestwa i nieomylności Kościoła rzymskiego


LATINITAS | MARIOLOGIA | MSZA ŚW. I KAZANIA | KSIĄŻKI W DJVU | ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W PDF | CYTATY ULTRA MONTES | "Pod sztandarem Niepokalanej"
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
MODLITWY I MEDYTACJE  |  PISMO ŚWIĘTE  |  OJCOWIE KOŚCIOŁA  |  ŚW. TOMASZ Z AKWINU  |  KATECHIZMY KATOLICKIE  |  HERETYCY I APOSTACI
WYZNANIE WIARY  |  DLA KATOLIKÓW RZYMSKICH  |  DEKLARACJA DOKTRYNALNA

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *
Habentes ergo pontificem magnum, qui penetravit caelos, Iesum Filium Dei, teneamus confessionem.
Mając tedy wielkiego arcykapłana, który przeniknął niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmyż przy wierze.
(Hebr. IV, 14)
 


"Prócz tego że jest widomy, Kościół katolicki jest wiecznotrwały, nieomylny, i krom niego nie masz zbawienia; jest więc prawdziwie Kościołem Boskim. Skoro Pan Jezus rozkazał Kościołowi nieść naukę Jego wszystkim narodom, i przyrzekł, że będzie z nim aż do skończenia świata, oczywista, że zbudował dzieło wieki trwać mające, którego żadna siła ludzka ni piekielna nie obali. Nie obaliły go okrutne tyranów prześladowania, ni herezje, ni odszczepieństwa, ani samo w łonie jego skażenie obyczajów. A obiecując Kościołowi tj. Apostołom i ich następcom: że Duch prawdy z nimi mieszkać będzie na wieki, że bramy piekielne tj. żaden błąd ani złość go nie zwycięży, wyposażył go darem nieomylności, iż się nigdy w nauce wiary i obyczajów mylić nie może. Że Pan Jezus mógł udzielić Kościołowi daru nieomylności, nic dziwnego, skoro go wyposażył władzą Boską odpuszczania grzechów, sprawowania Najświętszej Ofiary swojej. Nie mógłby nam Chrystus pod karą utraty zbawienia kazać słuchać tych ludzi, którzy by mogli uczyć nas błędu i prowadzić w przepaść; inaczej niebawem uległby cały Kościół duchowi kłamstwa i piekłu, co niedorzecznością byłoby przypuścić. – Nie nazywałby św. Paweł Kościoła «filarem i utwierdzeniem czyli fundamentem prawdy»". (Ks. Józef Krukowski, Profesor św. Teologii przy Uniwersytecie Jagiellońskim, Nauki katechizmowe na całość prawd wiary św. katolickiej. Kraków 1880, ss. 146-147)

"Pod sztandarem Niepokalanej". Czasopismo rzymskokatolickie. Nr 153. Styczeń 2023 (nowość)

"The Reign of Mary". No. 186. Fall 2022 (nowość)

"Beiträge". Nr. 167. Dezember-Januar 2022/2023 (nowość)

"Adsum". January 2023 (nowość)

Katolickie Fale. Wykład Katechizmu katolickiego (nowość)

Święcenia diakonatu i święcenia niższe (Omaha 2022) - Ks. diakon Wojciech Więckowski i kleryk Krzysztof Handke z Polski

Defensio Fidei Catholicae. Zakon Franciszkański w obronie Wiary Katolickiej

Ks. Piotr Ximenes. Krótki wykład świętej Ewangelii na Niedzielę IV po Trzech Królach

Św. Franciszek Salezy, Biskup i Doktor Kościoła. 1. Kazanie o wieczności Kościoła świętego ( PDF ) 2. Wskazówki i Rady na każdy dzień roku

Ks. Benedict Hughes CMRI. 1. Karmić dusze nauką prawdy ( PDF ) 2. Sedewakantyzm: jedyny logiczny wniosek PDF ) 3. Religia islamu... PDF )

Bp Karol Ludwik Gay. Wykład tajemnic Różańca świętego. - Boże Narodzenie. Oczyszczenie Najświętszej Panny Maryi i Ofiarowanie Jezusa w kościele


NAJNOWSZE TEKSTY (31, 29, 24, 23, 18, 12, 5 STYCZNIA 2023)

Św. Tomasz z Akwinu, Doktor Anielski. Wykład Składu Apostolskiego. O Kościele. PDF ) (Święty Kościół powszechny. Jak w jednym człowieku widzimy jedną duszę i jedno ciało, a on jednak z rozmaitych się składa członków: tak i Kościół katolicki jedno tworząc ciało, rozmaite ma członki. Duszą zaś ożywiającą to ciało, jest Duch Święty. A tak wierząc w Ducha Świętego, wierzyć musimy i w święty Kościół powszechny, i dlatego dodano w Składzie Apostolskim: święty Kościół powszechny. Kościół znaczy to samo, co zgromadzenie: stąd Kościół święty jest to samo, co zgromadzenie wiernych, a każdy Chrześcijanin jest członkiem tego Kościoła, o którym Ekli. 51, 31 mówi: Przybliżcie się ku mnie ludzie nieumiejętni, a zgromadźcie się do domu nauki. Ten zaś Kościół święty polega na czterech warunkach, tj. że jest jeden, święty, katolicki czyli powszechny, mocny i stały) (nowość)

S. Thomas Aquinas, Doctor Angelicus. Symboli Apostolorum Expositio. De Ecclesia. PDF ) (Sanctam Ecclesiam catholicam. – Sicut videmus quod in uno homine est una anima et unum corpus, et tamen sunt diversa membra ipsius; ita Ecclesia catholica est unum corpus, et habet diversa membra. Anima autem quae hoc corpus vivificat, est Spiritus Sanctus. Et ideo post fidem de Spiritu Sancto, jubemur credere sanctam Ecclesiam catholicam; unde additur in Symbolo: Sanctam Ecclesiam catholicam. Circa quod sciendum est, quod Ecclesia est idem quod congregatio. Unde Ecclesia sancta idem est quod congregatio fidelium; et quilibet Christianus est sicut membrum ipsius Ecclesiae, de qua dicitur Eccli., ult., 31: Appropiate ad me indocti, et congregate vos in domum disciplinae. Haec autem Ecclesia sancta habet quatuor conditiones: quia est una, quia est sancta, quia est catholica, id est universalis, et quia est fortis et firma) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. Wstęp. (Z niejednego względu ciekawy jest ten życiorys. Kto lubi czytać dla rozrywki, znajdzie w nim całą ponętę romansu; z coraz wzmagającym się zajęciem idzie tu czytelnik za misjonarzem apostolskim po zawiłych drogach życia pełnego przygód, i zasianego wszelkiego rodzaju uciskami i niebezpieczeństwy, kędy szczwany z miejsca na miejsce jak dziki zwierz, zawsze jednak jakby cudem uchodzi rąk swych prześladowców. Niemniej zajęcia ma to opowiadanie i dla historyka, rzucając światło na jedną z epok historii angielskiej dotychczas może najmniej wyświeconą. Znajdziemy tu niejedną wskazówkę do rozwiązania zawiłych kwestii historycznych. Znajdziemy różne szczegóły, objaśniające obyczaje i stosunki onych czasów. Wprowadzi nas autor do domów katolickich rodzin angielskich, i do schowań, w których się kryli kapłani, i do trybunałów i więzień londyńskich, słowem wprowadzi nas w sam środek owego wielkiego krwawego boju, który Kościół święty musiał naonczas staczać z anglikanizmem i z purytanizmem) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. I. Dziecinne lata i powołanie moje. (Urodziłem się z rodziców odznaczających się niewzruszoną wiernością swoją dla Kościoła rzymskokatolickiego, którzy też nie lękali się jawnie tę wierność swoją okazywać, choć wielokrotnie za to na się ściągnęli ze strony rządzących prześladowania. I ja też aż nazbyt rychło doznałem bolesnych stąd skutków. Nie miałem jeszcze pięciu lat, kiedy wraz z bratem moim, także jeszcze dzieckiem, zmuszeni byliśmy opuścić dom rodzicielski, i przebywać między samymi heretykami w domu przyjaciela, z powodu, że mój ojciec i z nim dwóch innych panów, obwinieni o udział w sprzysiężeniu na korzyść królowej szkockiej, wtrąceni zostali do więzienia w Towerze londyńskim) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. II. Przybycie do Anglii. (Wsiedliśmy niebawem na okręt, płynący do Anglii północnej, gdzie ludność mniej była rozjątrzoną. Dwaj towarzysze nasi woleli na teraz jeszcze pozostać, i nie wystawiać się na tak wielkie niebezpieczeństwa; za to przyłączyło się do nas dwóch kapłanów świeckich z Rheims, i tak okręt nasz jednak z czterema księżmi odpłynął. Wszyscy, wyjąwszy mnie, którego Pan bez wątpienia uznał tego niegodnym, zginęli śmiercią męczeńską. Dwaj oni kapłani świeccy od razu wpadli w ręce swych prześladowców, i chwalebną śmiercią rychło dokonawszy biegu, w krótkim czasie daleką metę przebiegli. Nazywali się, jeden Krzysztof Bales, a drugi Jerzy Beesley. Co do czcigodnego ojca Ouldcorne, ten dopiero po osiemnastu latach znojnej pracy miał polać krwią swoją tę rolę, którą w pocie czoła swego uprawiał) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. III. Pobyt w różnych hrabstwach. (Młodsza siostra gospodarza mojego, zamężna z panem wysokiego rodu i bardzo bogatym, miała serce bardzo sposobne do przyjęcia ziarna prawdy Bożej, i nawróciłem ją bez żadnej trudności. Pewnego razu, gdy właśnie z przyjacielem moim bawiłem w jej domu, zdarzyło się, że cierpiąc boleści ciężkiego połogu, prawie już była umierającą. Mąż jej, człowiek światowy, i do rzeczy tych ziemskich przywiązany, wiedział, że jestem katolikiem, ale nie wiedział żem i kapłanem. Przy pomocy szwagra udało mi się przecie namówić go, by żonie swojej, kiedy już nie masz nadziei uratowania jej życia, zostawił zupełną wolność przygotowania się na przejście do wieczności, i zgodził się na to, że w nocy zawołamy do niej jednego księdza staruszka, wyświęconego jeszcze przed wstąpieniem na tron Elżbiety; bo księża tej kategorii mniej byli wystawieni na prześladowanie niż drudzy. Chora odbyła spowiedź i przyjęła Wiatyk i Sakrament Ostatniego Namaszczenia. W półgodziny potem niebezpieczeństwo ustąpiło. Mąż uszczęśliwiony tym niespodzianym ocaleniem żony, żądał objaśnienia, co by znaczyła ta cudowna tajemnica. Powiedziałem mu, że Ostatnie Namaszczenie często sprawuje uzdrowienie chorego, jeśli Pan Bóg w mądrości swojej widzi to być z pożytkiem dla duszy. Był to pierwszy wstęp do nawrócenia jego. Podziwiając skuteczność świętych naszych Sakramentów, zapragnął i dla siebie uzdrowienia duszy w Kościele katolickim) (nowość)

Dante Alighieri. Boska komedia. Piekło. Pieśń IX. Kacerze i twórcy sekt rozmaitych. PDF ) (Tylko żyjąca wiara w Boga w Trójcy Świętej Jedynego i w Objawienie, ożywia duszę w życiu jej doczesnym i wiecznym. Każdy odstępca od dogmatów Chrystusowego Kościoła jest kacerzem; życie jego rzeczywiste jest jakby zamarłe, a schodząc do grobu nie używa jego pokoju. Albowiem rzeczywisty pokój znajduje tylko dusza w silnej wierze, w solidarności zasad zamkniętych w nauce świętego Kościoła; bez tej wiary zupełnej i bezwarunkowej, dręczy się tylko ciągłą tęsknotą i żądzą do dóbr i celów ziemskich, które zaledwo osiągnięte, już tracą dla niej urojoną wartość) (nowość)

Ks. Prof. Dr Maciej Sieniatycki, Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dogmaty wiary św. Ignacego, biskupa Antiocheńskiego. (Na podstawie jego autentycznych listów). Wykład wygłoszony na inaugurację roku akademickiego. PDF ) (Przeciwko tym wszystkim burzycielom wiary i jedności chrześcijańskiej występuje nasz Święty z wielkim oburzeniem. Heretyków zwłaszcza piętnuje dosadnymi słowy. Heretyków, mówi, trzeba unikać jak "chorób zaraźliwych" (Efez. 7, 1). Chwali Efezjan, że nie pozwolili heretykom "rozsiewać u siebie przewrotnej nauki, że uszy sobie zatykali, by się heretycka nauka nie przyjęła w ich sercu" (Efez. 9, 1). Kto psuje "przewrotną nauką wiarę Bożą, za którą Chrystus został ukrzyżowany, taki pójdzie do niegasnącego ognia jak i ten, kto heretyka słucha" (ib. 16, 2). Dlatego zaklina na miłość Jezusa Chrystusa, by "wierni używali tylko chrześcijańskiego pokarmu, a wstrzymywali się od strawy kacerskiej" (Trall. 6, 1), bo inaczej poginą tak jak ci, którzy nie wiedząc o tym piją truciznę zmieszaną ze słodkim winem. Nauka kacerska to trujące owoce, które kto spożywa, zaraz umiera. Takich roślin Ojciec niebieski nie sadził (ib. 11, 1)) (nowość)

Historia św. Starego i Nowego Testamentu według nauki Kościoła św. Rzymskokatolickiego. Ustanowienie widzialnej Głowy Kościoła. PDF ) (Kościół święty czyli Zgromadzenie wszystkich Prawowiernych Katolików, składa się z Biskupów, Kapłanów, Diakonów i niższych Duchownych, z osób Zakonnych, i ludzi świeckich obojej płci. – Całe to Zgromadzenie Prawowiernych Katolików, Chrystus Pan przyrównał do zbudowanego Kościoła: a świętego Piotra przyrównał do Opoki czyli do Skały. I powiedział, że na tej Skale zbuduje Swój Kościół: to jest, że na najwyższej władzy Piotra świętego, będzie oparte całe Zgromadzenie Prawowiernych Katolików) (nowość)

Maurycy hr. Dzieduszycki. Krystyna królowa szwedzka. PDF ) (Miała dopiero lat 9, gdy wykładając jej stosunki religijne wspomniano jej i o Kościele katolickim i że w nim bezżenność jest zaletą. "Ach jakże to piękne, zawołała, tę religię chcę przyjąć!". Zgromiono ją za tak osobliwy wybryk, ale silny jej charakter nie dał sobie wydrzeć tych wrażeń, owszem zaczęła zagłębiać się z coraz większą ciekawością w poznawaniu prawd katolickich i z niemałym zgorszeniem swego otoczenia mawiała: "Gdy się jest katolikiem ma się to pocieszające przeświadczenie, że wierzy się tak jak wierzyło tyle wzniosłych umysłów przez XVI wieków, że należy się do religii, którą stwierdziły miliony cudów i miliony męczenników, która wydała tyle zadziwiających dziewic co pokonały słabość swej płci, aby poświęcić się Bogu. A gdy Kościół katolicki utrzymuje, że Papież jest nieomylną powagą, wydaje mi się to być rzeczą zupełnie odpowiednią Boskiej dobroci i Opatrzności") (nowość)

"Przegląd Powszechny". Z powodu śmierci Döllingera. PDF ) (Bolesny to widok, gdy człowiek, który dla dobrej sprawy położył pewne zasługi, zdradza ją w ostatnich latach życia, przeciw niej walczy, i uwiedziony przez kilku niecnych pochlebców, oszołomiony, a żądny obłudnych oklasków, życiu całemu i bronionej przez długie lata prawdzie, kłam zadaje, i wbrew wewnętrznemu przekonaniu do końca pozostaje przy świadomym fałszu. Taki widok dał zmarły 10 stycznia b. r. [1890], drugi Tertulian – jak go w Niemczech katolicy ze smutkiem nazywali – głośny twórca rozsypującej się dzisiaj w proch, tonącej w protestantyzmie starokatolickiej sekty, Dr. Doellinger) (nowość)

Concilium Nationale Albanum II. De Romano Pontifice. PDF ) (Haec itaque fides, quam Sancta Romana profitetur Ecclesia, et sine qua impossibile est placere Deo (Hebr. 11.), mente et corde firmiter omnibus tenenda, eique attendendum perpetuo quasi lucernae lucenti in caliginoso loco (2 Petr. 1.). At quoniam corde quidem creditur ad iustitiam, ore autem, suffragantibus operibus, confessio fit ad salutem (Rom. 10.), hinc in eius etiam externa professione usque ad sanguinis effusionem, si opus fuerit, permanentes gloriemur, eandemque una omnium confessione ad formam ab infallibili Romani Pontificis magisterio praescriptam colamus) (nowość)


NOWO DODANE KSIĄŻKI W FORMACIE DJVU:

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis per omnes anni liturgici dies distributa seu Meditationes ex operibus S. Thomae depromptae (nowość)

Św. Robert kard. Bellarmin SI, Biskup, Doktor Kościoła. Wykład Nauki Chrześcijańskiej, ułożony z rozkazu Klemensa VIII Papieża (nowość)

Ks. Ignacy Mioduszewski. Praktyczne objaśnienia zasad wiary i obowiązków moralnych (nowość)

Sac. Cyriacus Michael Petroccia. Lux et Pax in Synthesy Dogmatica. Lectiones resumptae in Tractatus: De Deo Uno - De Deo Trino - De Deo creante et elevante - De Novissimis - De Verbo Incarnato - De Gratia Christi - De Virtutibus infusis et donis Spiritus Sancti (nowość)

O. Hieronim Savonarola OP. Rozmyślanie z Psalmu 50 (nowość)

Jakub Debout. Grzechy zaniedbania (nowość)

Ks. Dr Piotr Stach. Święty Augustyn w walce z heretykami (nowość)

W. O. J. P. Caussade SI. Zdaj się na wolę Bożą! (nowość)

Ks. Zygmunt Storchenau SI. Wiara Chrześcijanina jaką być powinna (nowość)

O. Jean Baptiste Lemius OMI. Katechizm o modernizmie według Encykliki Ojca Świętego Piusa X "Pascendi Dominici gregis" (nowość)

P. Giovanni Battista Lemius OMI. Catechismo sul modernismo secondo l'Enciclica "Pascendi Dominici gregis" di Sua Santità Pio X (nowość)

P. Anselmus Stolz OSB. Manuale Theologiae Dogmaticae. - De Ecclesia (nowość)


*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *

NOWE ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W FORMACIE PDF:

Św. Tomasz z Akwinu, Doktor Anielski. Wykład Składu Apostolskiego. O Kościele HTM ) (nowość)

S. Thomas Aquinas, Doctor Angelicus. Symboli Apostolorum Expositio. De Ecclesia HTM ) (nowość)

Dante Alighieri. Boska komedia. Piekło. Pieśń IX. Kacerze i twórcy sekt rozmaitych HTM ) (nowość)

Ks. Prof. Dr Maciej Sieniatycki, Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dogmaty wiary św. Ignacego, biskupa Antiocheńskiego. (Na podstawie jego autentycznych listów). Wykład wygłoszony na inaugurację roku akademickiego HTM ) (nowość)

Historia św. Starego i Nowego Testamentu według nauki Kościoła świętego Rzymskokatolickiego. Ustanowienie widzialnej Głowy Kościoła HTM ) (nowość)

Maurycy hr. Dzieduszycki. Krystyna królowa szwedzka HTM ) (nowość)

"Przegląd Powszechny". Z powodu śmierci Döllingera HTM ) (nowość)

Ks. Dr Maciej Józef Scheeben, O. Euzebiusz Nieremberg SI. Na łasce Bożej zasadza się najwyższa oświata, wolność prawdziwa i postęp największy HTM ) (nowość)

Concilium Nationale Albanum II. De Romano Pontifice HTM ) (nowość)

Ks. Dr Maciej Sieniatycki. Kościół katolicki jest niezmienny HTM ) (nowość)

"Tygodnik Katolicki". Stanowisko episkopatu na Soborach powszechnych HTM ) (nowość)

"Przegląd Lwowski". Sobór Watykański i nauka niemiecka HTM ) (nowość)

"Tygodnik Katolicki". Konstytucja Pastor aeternus HTM ) (nowość)

Św. Jan od Krzyża, Doktor Kościoła. Przestrogi duchowne, których trzymać się powinien każdy, kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść w krótkim czasie do doskonałości HTM ) (nowość)

S. Joannes a Cruce, Doctor Ecclesiae. Cautelae spirituales a veris Religiosis observandae adversus animae hostes HTM ) (nowość)

Bp Mark A. Pivarunas CMRI. Czasy ostateczne a fałszywy ekumenizm HTM ) (nowość)

"Przegląd Katolicki". Święty Benedykt. (Wyjątek z listu z Włoch) HTM ) (nowość)

Bp Mark A. Pivarunas CMRI. Misja tradycyjnych katolickich biskupów w czasach modernistycznej apostazji HTM ) (nowość)

"Sedevacantist". Herezja Jana Pawła II HTM ) (nowość)

Bp Mark A. Pivarunas CMRI. Duch Święty i katolicki Kościół HTM ) (nowość)

Ks. Zygmunt Golian, Doktor św. Teologii. O metodzie scholastycznej w zastosowaniu jej do dogmatycznej teologii, jej geneza, rozwijanie się i dojrzałość HTM ) (nowość)

Ks. Marian Morawski SI. Modlitwa św. Augustyna HTM ) (nowość)

Ecclesiae Magisterium. Papież Pius IX. Akt wiary w przywileje Maryi i nieomylność Papieża HTM ) (nowość)


NOWOŚCI. OSTATNIO DODANE TEKSTY

(31, 29, 24, 23, 18, 12, 5 STYCZNIA 2023, 30, 25, 21, 14 GRUDNIA, 26, 17, 3 LISTOPADA, 31, 29, 23 PAŹDZIERNIKA, 30, 24, 17 WRZEŚNIA, 30, 17, 15 SIERPNIA, 31, 15, 9 LIPCA, 29, 16, 12, 5 CZERWCA, 31, 26, 6 MAJA, 30, 23, 10 KWIETNIA, 24, 15, 11, 8 MARCA, 28, 19, 4 LUTEGO, 31, 7, 1 STYCZNIA 2022, 27, 13, 1 GRUDNIA, 23, 18, 5 LISTOPADA, 29, 9 PAŹDZIERNIKA, 30, 23, 8 WRZEŚNIA, 31, 12, 10 SIERPNIA, 20, 10 LIPCA, 29, 14 CZERWCA, 30, 24 MAJA, 30, 20, 17, 13, 4 KWIETNIA, 31, 23, 16, 9, 5 MARCA, 27, 20, 9 LUTEGO, 27, 20, 6, 1 STYCZNIA 2021)

Św. Tomasz z Akwinu, Doktor Anielski. Wykład Składu Apostolskiego. O Kościele. PDF ) (Święty Kościół powszechny. Jak w jednym człowieku widzimy jedną duszę i jedno ciało, a on jednak z rozmaitych się składa członków: tak i Kościół katolicki jedno tworząc ciało, rozmaite ma członki. Duszą zaś ożywiającą to ciało, jest Duch Święty. A tak wierząc w Ducha Świętego, wierzyć musimy i w święty Kościół powszechny, i dlatego dodano w Składzie Apostolskim: święty Kościół powszechny. Kościół znaczy to samo, co zgromadzenie: stąd Kościół święty jest to samo, co zgromadzenie wiernych, a każdy Chrześcijanin jest członkiem tego Kościoła, o którym Ekli. 51, 31 mówi: Przybliżcie się ku mnie ludzie nieumiejętni, a zgromadźcie się do domu nauki. Ten zaś Kościół święty polega na czterech warunkach, tj. że jest jeden, święty, katolicki czyli powszechny, mocny i stały. Co do pierwszego nadmienić nam wypada, iż rozmaici heretycy rozmaite herezje powymyślali, oni jednak do Kościoła nie należą, jako na części podzieleni, a Kościół jest tylko jeden. Cant. VI, 8: Jedna jest gołębica moja, doskonała moja. Ta jedność Kościoła uzasadniona jest na trzech pewnikach: Po pierwsze na jedności wiary. Wszyscy bowiem Chrześcijanie, tworzący ciało Kościoła, jedno i to samo wierzą. I Kor. I, 10: Proszę was bracia, abyście toż mówili wszyscy, a iżby nie były między wami rozerwania: ale bądźcie doskonali w jednym rozumieniu, i w jednej nauce, i Efez. IV, 5: Jeden Bóg, jedna wiara, jeden chrzest. Po drugie: na jedności nadziei, albowiem wszyscy przejęci są jedną nadzieją, osiągnienia kiedyś żywota wiecznego: i dlatego Apostoł Efez. IV, 4 mówi: Jedno ciało i jeden duch, jako jesteście wezwani w jednej nadziei wezwania waszego. Po trzecie: na jedności miłości, albowiem wszyscy są zjednoczeni w miłości Boga, a pomiędzy sobą w miłości wzajemnej. Jan XVII, 22: A ja chwałę, którąś mi dał, dałem im, aby byli jedno, jako i my jedno jesteśmy. Podobna zaś miłość, jeśli jest prawdziwą, objawia się wtenczas, gdy członkowie nawzajem o siebie się troszczą, i wspólnie nawzajem cierpią. I Kor. XII, 25, 26: Aby nie było rozerwania w ciele, ale iżby jedne członki o drugich toż staranie miały. A jeśli co cierpi jeden członek, społem cierpią wszystkie członki: albowiem każdy stosownie do łaski od Boga odebranej, powinien bliźniemu swemu służyć: stąd też nikomu nie powinno być obojętne, ani dopuścić nie powinien wyłączania i wykluczania z tego Kościoła, albowiem jeden jest tylko Kościół, w którym zbawienie znaleźć możemy, tak jak kto nie był w arce Noego, uratowanym nie został) (nowość)

S. Thomas Aquinas, Doctor Angelicus. Symboli Apostolorum Expositio. De Ecclesia. PDF ) (Sanctam Ecclesiam catholicam. – Sicut videmus quod in uno homine est una anima et unum corpus, et tamen sunt diversa membra ipsius; ita Ecclesia catholica est unum corpus, et habet diversa membra. Anima autem quae hoc corpus vivificat, est Spiritus Sanctus. Et ideo post fidem de Spiritu Sancto, jubemur credere sanctam Ecclesiam catholicam; unde additur in Symbolo: Sanctam Ecclesiam catholicam. Circa quod sciendum est, quod Ecclesia est idem quod congregatio. Unde Ecclesia sancta idem est quod congregatio fidelium; et quilibet Christianus est sicut membrum ipsius Ecclesiae, de qua dicitur Eccli., ult., 31: Appropiate ad me indocti, et congregate vos in domum disciplinae. Haec autem Ecclesia sancta habet quatuor conditiones: quia est una, quia est sancta, quia est catholica, id est universalis, et quia est fortis et firma. Quantum ad primum sciendum est, quod licet diversi haeretici diversas sectas adinvenerint, non tamen pertinent ad Ecclesiam, quia sunt divisi in partes; sed Ecclesia est una. Cant., VI, 8: Una est columba mea, perfecta mea. Causatur autem unitas Ecclesiae ex tribus. Primo ex unitate fidei: omnes enim Christiani qui sunt de corpore Ecclesiae, idem credunt. I Cor., I, 10: Idipsum dicatis omnes, et non sint in vobis schismata; et Ephes., IV, 5: Unus Deus, una fides, unum baptisma. Secundo ex unitate spei, quia omnes firmati sunt in una spe perveniendi ad vitam aeternam; et ideo dicit Apostolus, Ephes., IV, 4: Unum corpus et unus spiritus, sicut vocati estis in una spe vocationis vestrae. Tertio ex unitate caritatis, quia omnes connectuntur in amore Dei, et ad invicem in amore mutuo. Joan., XVII, 22: Claritatem quam dedisti mihi, dedi eis, ut sint unum, sicut et nos unum sumus. Manifestatur autem hujusmodi amor si verus est, quando membra pro se invicem sunt sollicita, et quando invicem compatiuntur. I Cor., XII, 25, 26: Non sit schisma in corpore; sed idipsum invicem sollicita sint membra: et si quid patitur unum, etc.; quia quilibet de gratia sibi collata a Deo debet proximo servire: unde nullus debet contemnere, nec pati ab ista Ecclesia abjici et expelli; quia non est nisi una Ecclesia in qua homines salventur, sicut extra arcam Noe nullus salvari potuit) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. Wstęp. (Z niejednego względu ciekawy jest ten życiorys. Kto lubi czytać dla rozrywki, znajdzie w nim całą ponętę romansu; z coraz wzmagającym się zajęciem idzie tu czytelnik za misjonarzem apostolskim po zawiłych drogach życia pełnego przygód, i zasianego wszelkiego rodzaju uciskami i niebezpieczeństwy, kędy szczwany z miejsca na miejsce jak dziki zwierz, zawsze jednak jakby cudem uchodzi rąk swych prześladowców. Niemniej zajęcia ma to opowiadanie i dla historyka, rzucając światło na jedną z epok historii angielskiej dotychczas może najmniej wyświeconą. Znajdziemy tu niejedną wskazówkę do rozwiązania zawiłych kwestii historycznych. Znajdziemy różne szczegóły, objaśniające obyczaje i stosunki onych czasów. Wprowadzi nas autor do domów katolickich rodzin angielskich, i do schowań, w których się kryli kapłani, i do trybunałów i więzień londyńskich, słowem wprowadzi nas w sam środek owego wielkiego krwawego boju, który Kościół święty musiał naonczas staczać z anglikanizmem i z purytanizmem. Autor tego pamiętnika, Ojciec John Gerard, urodził się r. 1564 z zamożnego i bardzo znakomitego rodu szlacheckiego w hrabstwie Lancashire. Dziad jego, Sir Thomas Gerard, odznaczył się na czele swych łuczników w bitwie pod Flodden Field. Ojciec tegoż imienia, Sir Thomas Gerard, był gorliwym katolikiem i wiernym zwolennikiem królowej szkockiej, którą kilkakrotnie, ale zawsze na próżno, usiłował wyzwolić z więzienia. Wskutek tego postradał większą połowę dóbr swoich i dwa razy nawet siedział zamknięty w Towerze. Miał dwóch synów: starszego Tomasza, który za odwdzięczenie usług oddanych przez ojca królowej Marii, został przez Jakuba I-go wyniesiony na godność hrabiowską; i młodszego imieniem John, który wstąpił do zakonu Jezuitów, i w niniejszym pamiętniku przygody swoje nam opowiada. Opowiadanie jego dochodzi aż do spisku prochowego. Posądzany niewinnie, jakoby głównym był sprawcą tego spisku, zmuszony był uchodzić z ziemi ojczystej. Uszedłszy szczęśliwie pod opieką posłów hiszpańskiego i flandryjskiego, przybył do Rzymu, i pracował tam u św. Piotra, jako penitencjarz angielski. Następnie zostawał dłuższy czas przy świeżo założonym nowicjacie angielskim św. Jana w Lowanium, potem był przełożonym w Leodium (Liège), później w Hiszpanii. Przy schyłku życia swego znowu wrócił do Rzymu i został spowiednikiem w kolegium angielskim, aż w dniu 27 lipca 1637 r. kochany i poważany od wszystkich, zakończył długi i pełen zasług żywot swój. Jeszcze w przeszłym wieku pokazywano w kolegium jego portret) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. I. Dziecinne lata i powołanie moje. (Urodziłem się z rodziców odznaczających się niewzruszoną wiernością swoją dla Kościoła rzymskokatolickiego, którzy też nie lękali się jawnie tę wierność swoją okazywać, choć wielokrotnie za to na się ściągnęli ze strony rządzących prześladowania. I ja też aż nazbyt rychło doznałem bolesnych stąd skutków. Nie miałem jeszcze pięciu lat, kiedy wraz z bratem moim, także jeszcze dzieckiem, zmuszeni byliśmy opuścić dom rodzicielski, i przebywać między samymi heretykami w domu przyjaciela, z powodu, że mój ojciec i z nim dwóch innych panów, obwinieni o udział w sprzysiężeniu na korzyść królowej szkockiej, wtrąceni zostali do więzienia w Towerze londyńskim. Nieszczęśliwa bowiem królowa trzymana była naonczas uwięziona w hrabstwie Derby, o dwie mile od naszej siedziby. W trzy lata potem ojciec mój, za złożeniem znacznej kaucji, został wypuszczony na wolność, i dzięki przezornej troskliwości z jaką, zmuszony zostawić nas w domu heretyckim, dodał nam był dobrego katolika za dozorcę i nauczyciela, czyści od wszelkich błędów religijnych, wróciliśmy z nim do rodzinnego ogniska. W szesnastym roku życia dostałem się z bratem do Exeter College w Oxfordzie; tam wychowaniem naszym kierował zacny człowiek, niejaki Leutner; posiadał głęboką naukę i w gruncie serca był katolikiem, choć nie miał odwagi wyznawać otwarcie wiary swojej. W Oxfordzie zostawaliśmy rok tylko; bo gdy innowiercy chcieli nas przymusić do uczestniczenia w ich nabożeństwie i przyjęcia sakramentów wedle ich obrządku, woleliśmy wrócić do domu ojcowskiego, gdzie i p. Leutner, postanowiwszy już żyć otwarcie po katolicku, wkrótce za nami przybył. Został z nami dwa lata, i pod jego przewodnictwem odbyliśmy studia łacińskie, potem się przeniósł do Belgii, gdzie po życiu pobożnym świątobliwie umarł) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. II. Przybycie do Anglii. (Wsiedliśmy niebawem na okręt, płynący do Anglii północnej, gdzie ludność mniej była rozjątrzoną. Dwaj towarzysze nasi woleli na teraz jeszcze pozostać, i nie wystawiać się na tak wielkie niebezpieczeństwa; za to przyłączyło się do nas dwóch kapłanów świeckich z Rheims, i tak okręt nasz jednak z czterema księżmi odpłynął. Wszyscy, wyjąwszy mnie, którego Pan bez wątpienia uznał tego niegodnym, zginęli śmiercią męczeńską. Dwaj oni kapłani świeccy od razu wpadli w ręce swych prześladowców, i chwalebną śmiercią rychło dokonawszy biegu, w krótkim czasie daleką metę przebiegli. Nazywali się, jeden Krzysztof Bales, a drugi Jerzy Beesley. Co do czcigodnego ojca Ouldcorne, ten dopiero po osiemnastu latach znojnej pracy miał polać krwią swoją tę rolę, którą w pocie czoła swego uprawiał. Przebywszy kanał i płynąc wzdłuż wybrzeża angielskiego, trzeciego dnia żeglugi naszej upatrzyliśmy z ojcem Ouldcorne miejsce przydatne do wylądowania. Zdawało nam się rzeczą niebezpieczną wszystkim razem na jednym miejscu wysiadać, i przeto poleciwszy się Bogu i naradziwszy się z towarzyszami naszymi, zażądaliśmy zarzucenia kotwicy na tym miejscu, aż do zmierzchu. Około północy szalupa wysadziła nas na brzeg, po czym okręt rozwinął żagle, i szybko jak strzała pomknął dalej. Pierwszą myślą naszą, gdyśmy stanęli na lądzie, była gorąca modlitwa i wezwanie na pomoc Opatrzności Boskiej. Potem zabraliśmy się szukać jakiej drogi, którą byśmy przed świtem zdołali oddalić się od brzegu, i wniknąć dalej w głąb kraju. Ale noc była ciemna i niebo pochmurne, więc niepodobna było wynaleźć ścieżki nam potrzebnej) (nowość)

O. John Morris SI (wyd.). Pamiętnik ojca Gerarda. III. Pobyt w różnych hrabstwach. (Młodsza siostra gospodarza mojego, zamężna z panem wysokiego rodu i bardzo bogatym, miała serce bardzo sposobne do przyjęcia ziarna prawdy Bożej, i nawróciłem ją bez żadnej trudności. Pewnego razu, gdy właśnie z przyjacielem moim bawiłem w jej domu, zdarzyło się, że cierpiąc boleści ciężkiego połogu, prawie już była umierającą. Mąż jej, człowiek światowy, i do rzeczy tych ziemskich przywiązany, wiedział, że jestem katolikiem, ale nie wiedział żem i kapłanem. Przy pomocy szwagra udało mi się przecie namówić go, by żonie swojej, kiedy już nie masz nadziei uratowania jej życia, zostawił zupełną wolność przygotowania się na przejście do wieczności, i zgodził się na to, że w nocy zawołamy do niej jednego księdza staruszka, wyświęconego jeszcze przed wstąpieniem na tron Elżbiety; bo księża tej kategorii mniej byli wystawieni na prześladowanie niż drudzy. Chora odbyła spowiedź i przyjęła Wiatyk i Sakrament Ostatniego Namaszczenia. W półgodziny potem niebezpieczeństwo ustąpiło. Mąż uszczęśliwiony tym niespodzianym ocaleniem żony, żądał objaśnienia, co by znaczyła ta cudowna tajemnica. Powiedziałem mu, że Ostatnie Namaszczenie często sprawuje uzdrowienie chorego, jeśli Pan Bóg w mądrości swojej widzi to być z pożytkiem dla duszy. Był to pierwszy wstęp do nawrócenia jego. Podziwiając skuteczność świętych naszych Sakramentów, zapragnął i dla siebie uzdrowienia duszy w Kościele katolickim. Nie wahałem się kuć żelazo póki rozpalone, i zaraz z nim zacząłem przygotowanie do przyjęcia świętego Sakramentu Pokuty. Nie chcąc jednak jeszcze zwierzyć mu się z tym, że jestem kapłanem, powiedziałem mu tylko, że go będę uczył, jak kiedyś mnie samego nauczono. Przygotował się z wielkim zapałem, czekając już tylko na przybycie kapłana, któryby go przyjął na łono Kościoła. Ale mu szwagier oświadczył, że kapłan nie może przyjść inaczej jak w nocy. Gdy wreszcie już zrobił się wieczór, odprawił wszystką służbę, a sam udał się na samotność do biblioteki, gdzie chciał zostawać na modlitwie, ażby nadszedł kapłan, którego mu obiecałem przyprowadzić. Zeszedłem na dół, i ubrałem się w suknię duchowną. Gdym się znowu przed nim ukazał w tym ubraniu, tak mu się zdawałem zmieniony, że własnym oczom nie wierzył, i z wielkiego zdziwienia słowa przemówić nie zdołał. Łatwo jednak na przedstawienia nasze się zgodził, uznając, że takie z mojej strony ukrywanie się było potrzebnym, a zresztą pobyt mój w domu jego na żadne go nie może narazić niebezpieczeństwo, kiedy sam tak długo obcując ze mną, najmniejszego o kapłańskim stanie moim nie powziął podejrzenia. Nawrócił się więc, a co do żony jego, tej dano nawet było w późniejszym czasie wiele dla wiary świętej ucierpieć) (nowość)

Dante Alighieri. Boska komedia. Piekło. Pieśń IX. Kacerze i twórcy sekt rozmaitych. PDF ) (Od ziem niemieckich italskie wybrzeża, Tysiące mogił płaszczyznę najeża: Tak tam sterczały groby i mogiły, A grób od grobu płomienie dzieliły; Żelazo w ogniu nie świeci czerwieniej, Jak tam świeciły groby wśród płomieni (1). Grobów i trumien podniesione wieka, Z nich jęk na zewnątrz pobrzmiewał z daleka, W przeciągłych, to w pół urwanych westchnieniach. A ja: "mów mistrzu, jacy w tych sklepieniach Leżą grzesznicy, którzy pokój w grobie, Jękiem, westchnieniem kłócą sami sobie?". A mistrz mi na to: "To groby kacerzy, I tych co udział w sektach wszelkich biorą: Tutaj podobny przy podobnym leży, A groby słabiej albo mocniej gorą". Komentarz: (1) Kacerze i twórcy sekt rozmaitych, skazani są na karę w tych płomienistych grobach. Groby te mają wieka ruchome, w pół otwarte (sospesi) jakby zawieszone, które w dzień sądu ostatecznego zamkną się na wieki. Tylko żyjąca wiara w Boga w Trójcy Świętej Jedynego i w Objawienie, ożywia duszę w życiu jej doczesnym i wiecznym. Każdy odstępca od dogmatów Chrystusowego Kościoła jest kacerzem; życie jego rzeczywiste jest jakby zamarłe, a schodząc do grobu nie używa jego pokoju. Albowiem rzeczywisty pokój znajduje tylko dusza w silnej wierze, w solidarności zasad zamkniętych w nauce świętego Kościoła; bez tej wiary zupełnej i bezwarunkowej, dręczy się tylko ciągłą tęsknotą i żądzą do dóbr i celów ziemskich, które zaledwo osiągnięte, już tracą dla niej urojoną wartość. Grobem duszy jest zamącone błędem i wątpieniem jej sumienie. Płomienie jakie te groby przepalają, są to jej bezcelne żądze i pragnienia) (nowość)

Ks. Prof. Dr Maciej Sieniatycki, Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dogmaty wiary św. Ignacego, biskupa Antiocheńskiego. (Na podstawie jego autentycznych listów). Wykład wygłoszony na inaugurację roku akademickiego. PDF ) (Siedem listów autentycznych św. Ignacego, biskupa antiocheńskiego – są bowiem i nieautentyczne przypisywane temu Świętemu – jest niesłychanie cennym dokumentem do poznania wierzeń, etyki, organizacji, ducha Kościoła katolickiego w początkach wieku II. Osoba ich autora, ucznia Apostolskiego jak chcą niektórzy Ojcowie, w każdym razie obcującego z bliska i dłuższy czas z Apostołami, starożytność listów sięgająca niemal samych początków chrześcijaństwa, okoliczności w jakich były pisane, treść bogata i różnorodna, oryginalny sposób ich pisania, niezmiernie żywy, tchnący mimo odległości wieków jakby dzisiejszą świeżością, świadczący o bezpośredniości przeżycia przez Autora spraw, które porusza – wszystko to stawia nasze listy w rzędzie najcenniejszych i najbardziej interesujących zabytków chrześcijańskiej, starożytnej literatury... Stan duchowy Kościołów, do których nasz Święty pisze, jest bardzo dobry. We wszystkich listach podnosi ten pomyślny stan i wielkie wiernym za to oddaje pochwały. Jego atoli najgorętszym jest pragnieniem, by tak zawsze i po jego śmierci zostało. Dlatego przestrzega wiernych, by się mieli na baczności, bo niebezpieczeństwo zagraża ich wierze. Zaglądają już bowiem do nich heretycy. Są to tzw. dokeci, którzy przeczą, że Chrystus się rzeczywiście narodził z Maryi Panny, rzeczywiście a nie pozornie cierpiał, został ukrzyżowany i umarł (Trall. 9). Słowem odmawiają Chrystusowi prawdziwej natury ludzkiej, a tylko pozorną Mu przypisują. Gdzieniegdzie w Kościołach można dostrzec rodzaj schizmy. Niektórzy z chrześcijan nie przychodzą na wspólne nabożeństwa i zebrania religijne odbywane pod przewodnictwem biskupa, lecz zbierają się pokątnie i na takich konwentyklach własne odprawiają nabożeństwa, chcą więc rozbić jedność kościelną. Przeciwko tym wszystkim burzycielom wiary i jedności chrześcijańskiej występuje nasz Święty z wielkim oburzeniem. Heretyków zwłaszcza piętnuje dosadnymi słowy. Heretyków, mówi, trzeba unikać jak "chorób zaraźliwych" (Efez. 7, 1). Chwali Efezjan, że nie pozwolili heretykom "rozsiewać u siebie przewrotnej nauki, że uszy sobie zatykali, by się heretycka nauka nie przyjęła w ich sercu" (Efez. 9, 1). Kto psuje "przewrotną nauką wiarę Bożą, za którą Chrystus został ukrzyżowany, taki pójdzie do niegasnącego ognia jak i ten, kto heretyka słucha" (ib. 16, 2). Dlatego zaklina na miłość Jezusa Chrystusa, by "wierni używali tylko chrześcijańskiego pokarmu, a wstrzymywali się od strawy kacerskiej" (Trall. 6, 1), bo inaczej poginą tak jak ci, którzy nie wiedząc o tym piją truciznę zmieszaną ze słodkim winem. Nauka kacerska to trujące owoce, które kto spożywa, zaraz umiera. Takich roślin Ojciec niebieski nie sadził (ib. 11, 1). Jednak i za heretyków trzeba się modlić, bo choć trudno się im nawrócić, jednak Jezus Chrystus może im tej łaski użyczyć (Efez. 4, 1)... Racjonalizm religijny i oparty na nim dzisiejszy modernizm nie chce słyszeć o dogmatach w religii lub przypisuje im tylko formę przejściową. Religia bowiem, zdaniem tych systemów, zasadza się na subiektywnym, uczuciowym stosunku do Boga, a więc jest tak różnorodną i zmienną jak różnorodną i zmienną jest psychika każdego człowieka. Uznawać pewne, niezmienne, obiektywne prawdy religijne jest dla tych systemów niemożliwością. Herezja znowu starsza i nowsza zarzuca Kościołowi katolickiemu, iż odpadł od prawd w pierwszych wiekach Kościoła wyznawanych. Poznaliśmy z pism autentycznych św. Ignacego, ucznia i towarzysza Apostołów, kilka dogmatów, kilka prawd nie ogólnikowych, ale szczegółowych, jak najbardziej skrystalizowanych. Były to dogmaty: o Bóstwie i człowieczeństwie Chrystusa, o zmartwychwstaniu ciał i życiu pozagrobowym z nagrodą i karą wieczną. Dałyby się jeszcze tak samo bez trudu odnaleźć u św. Ignacego katolickie prawdy o Trójcy Świętej i o aniołach. O innych nie pisał, bo nie było jego zadaniem w listach prywatnych pisać o całej nauce katolickiej, ale tylko o tych prawdach, które były przez ówczesne herezje wprost lub ubocznie zaczepiane. Widzieliśmy, iż dogmaty w listach św. Ignacego zawarte ani na włos nie różnią się od dzisiejszych dogmatów Kościoła katolickiego. Jest to pociechą dla wierzących i utwierdzeniem ich w wierze, zaś dla racjonalistów religijnych i herezji winno być pobudką do zastanowienia się, czy ich poglądy religijne nie mijają się przypadkiem z prawdą, bo w każdym razie nie są one takimi jakie mieli uczniowie i towarzysze Apostolscy, którzy przecież lepiej mogli wiedzieć, czego Chrystus nauczał, niż oni kilkunastoma wiekami przedzieleni od Chrystusa) (nowość)

Historia św. Starego i Nowego Testamentu według nauki Kościoła św. Rzymskokatolickiego. Ustanowienie widzialnej Głowy Kościoła. PDF ) (Kościół święty czyli Zgromadzenie wszystkich Prawowiernych Katolików, składa się z Biskupów, Kapłanów, Diakonów i niższych Duchownych, z osób Zakonnych, i ludzi świeckich obojej płci. – Całe to Zgromadzenie Prawowiernych Katolików, Chrystus Pan przyrównał do zbudowanego Kościoła: a świętego Piotra przyrównał do Opoki czyli do Skały. I powiedział, że na tej Skale zbuduje Swój Kościół: to jest, że na najwyższej władzy Piotra świętego, będzie oparte całe Zgromadzenie Prawowiernych Katolików. – A jak dom, nie może być zbudowanym bez fundamentu, tak Zgromadzenie Wiernych Chrystusowych, nie może być bez najwyższej władzy takiej, jaką Chrystus Pan dał świętemu Piotrowi. – Tak chciał, tak postanowił Chrystus Pan: i wyraził to, mówiąc do świętego Piotra te słowa: "Ja tobie powiadam, iżeś ty jest Opoka: a na tej Opoce zbuduję Kościół Mój: a bramy piekielne nie zwyciężą go. I tobie dam klucze Królestwa Niebieskiego"... Uważmy tu jeszcze, że Chrystus Pan wyrzekł, iż Kościół Jego nigdy nie ustanie. Powiedział bowiem, że "bramy piekielne nie zwyciężą go". – Bramy piekielne, oznaczają siły, oręże, i usiłowania czartów. Walczyli oni ciągle przeciwko Kościołowi Chrystusowemu. Pobudzali oni Żydów niewiernych i bałwochwalców do prześladowania Prawowiernych Katolików. Pobudzali oni i samych Katolików do odstępowania od Wiary Świętej: i wielu było takich, którzy Wiary Świętej odstąpili, i nowe religie powymyślali. – I stąd powstali Schizmatycy, i różni Heretycy. Schizmatycy, heretycy, Żydzi niewierni, bałwochwalcy, usiłowali zniszczyć Kościół prawdziwy Chrystusowy. W różnych czasach, pisali i teraz piszą rzeczy fałszywe, przeciwne prawdziwej Religii. Usiłowali przywieść Katolików do odstąpienia Wiary Świętej różnymi sposobami, to obietnicami, to groźbami: wydzierali im majątki, wyganiali ich z kraju, wtrącali do więzień, zadawali różne męczarnie, okrutnie zabijali. Wymordowali niezmierną mnogość Katolików obojej płci (a nawet starców i dzieci), Kapłanów, Biskupów, i Papieżów... Schizmatycy, Luteranie, Kalwiniści, Zwinglianie, Anglikanie, i inni różni heretycy, wzięli początek od tych ludzi, którzy poodłączali się od Kościoła prawdziwego Chrystusowego: a jednak nazywają siebie wyznawcami prawdziwej Religii. Schizmatycy nazywają siebie prawowiernymi; Luteranie nazywają siebie ewangelikami, niby to trzymającymi się samej tylko Ewangelii; podobnie i inne Sekty uważają siebie za wyznawców prawdziwej Religii. – Ale ani Schizmatycy, ani Luteranie, ani inne Sekty, nie są Kościołem Chrystusowym: bo nie są zbudowane na Opoce, którą to Opoką jest święty Piotr i każdy jego następca czyli Papież. Zgromadzenia ich, są to kościoły bez fundamentu postawione na piasku: i dlatego siły piekielne rozciągają nad nimi swoje panowanie) (nowość)

Maurycy hr. Dzieduszycki. Krystyna królowa szwedzka. PDF ) (Krystyna zajmuje niepoślednie miejsce w rzędzie sławnych kobiet. Niezwykłą jasnością i przenikliwością rozumu, wzniosłością i szlachetnością serca, niemniej dziwnym hartem duszy i energią woli, przewyższała nawet niejednego z pamiętnych w dziejach mężów. Jak gdyby zstąpił na nią rycerski duch jej ojca, już w dzieciństwie klaskała radośnie słysząc huk armat, potem lubiła jeździć konno i spoglądali na nią z uniesieniem osiwiali wodzowie gdy toczyła zręcznie rumakiem, latała przed szeregami wojska, lub uganiała na łowach za grubym zwierzem, własną go nieraz ubijając ręką. Istna amazonka spała i jadała mało, piła tylko wodę, brzydziła się kobiecymi robotami, uśmiechała się z zadowoleniem gdy przyrównywano ją do mężczyzn i bez wszelkiej próżności nie starała się bynajmniej ukrywać, że jedno ramię miała wyższe. Obok takiego fizycznego i moralnego usposobienia, wyróżniającego ją od jej płci, rozwinęła się w niej przy rzadkiej pamięci i pojętności gorąca żądza wiedzy. Krom innych nauk przyswoiła sobie, i to po większej części bez pomocy osobnych mistrzów, język grecki, łaciński, niemiecki, francuski, angielski, włoski i hiszpański. Czytała z zapałem w oryginale: Platona, Tukidydesa, Polibiusza, Plutarcha, Liwiusza, Tacyta, Cycerona, niemniej Ojców Kościoła, nie wspominając już innych nowożytnych autorów. W iluż zwyczajniejszych umysłach byłoby to wyrodziło pychę a przynajmniej wielką zarozumiałość: ale ona jak w innych rzeczach wyniesiona nad próżność kobiecą, tak w tych ważyła wszystko na szali prawdy, roztropności i sprawiedliwości, których uczucie było wcześnie i jakby instynktowo świetnym jej udziałem. Miała dopiero lat 9, gdy wykładając jej stosunki religijne wspomniano jej i o Kościele katolickim i że w nim bezżenność jest zaletą. "Ach jakże to piękne, zawołała, tę religię chcę przyjąć!". Zgromiono ją za tak osobliwy wybryk, ale silny jej charakter nie dał sobie wydrzeć tych wrażeń, owszem zaczęła zagłębiać się z coraz większą ciekawością w poznawaniu prawd katolickich i z niemałym zgorszeniem swego otoczenia mawiała: "Gdy się jest katolikiem ma się to pocieszające przeświadczenie, że wierzy się tak jak wierzyło tyle wzniosłych umysłów przez XVI wieków, że należy się do religii, którą stwierdziły miliony cudów i miliony męczenników, która wydała tyle zadziwiających dziewic co pokonały słabość swej płci, aby poświęcić się Bogu. A gdy Kościół katolicki utrzymuje, że Papież jest nieomylną powagą, wydaje mi się to być rzeczą zupełnie odpowiednią Boskiej dobroci i Opatrzności"... Przełamawszy nareszcie wszystkie ludzkie i światowe względy, złożyła 16 czerwca 1654 r. wobec rozrzewnionych i po raz ostatni nadaremnie błagających ją stanów w Upsali koronę na rzecz Karola X Gustawa, a w 5 dni potem opuściła Szwecję. Złożyła najprzód w Brukseli 24 grudnia 1654 potajemnie, później 6 listopada 1655 w Innsbrucku uroczyście wyznanie wiary katolickiej. Udawszy się stąd do Włoch ofiarowała w Lorecie Najświętszej Pannie w hołdzie koronę i berło, polecając Jej ze łzami tę Szwecję, gdzie przez pięć wieków aż do czasów reformacji tak powszechnie i gorąco czczoną była. Łatwo sobie wyobrazić jak serdecznie przyjął ją w Rzymie Aleksander VII, któremu do nóg padając rzekła: "Iż poczytuje sobie za większy zaszczyt i szczęście być posłuszną córką świętego rzymskiego Kościoła, jak siedzieć na najwspanialszym tronie świata") (nowość)

"Przegląd Powszechny". Z powodu śmierci Döllingera. PDF ) (Bolesny to widok, gdy człowiek, który dla dobrej sprawy położył pewne zasługi, zdradza ją w ostatnich latach życia, przeciw niej walczy, i uwiedziony przez kilku niecnych pochlebców, oszołomiony, a żądny obłudnych oklasków, życiu całemu i bronionej przez długie lata prawdzie, kłam zadaje, i wbrew wewnętrznemu przekonaniu do końca pozostaje przy świadomym fałszu. Taki widok dał zmarły 10 stycznia b. r. [1890], drugi Tertulian – jak go w Niemczech katolicy ze smutkiem nazywali – głośny twórca rozsypującej się dzisiaj w proch, tonącej w protestantyzmie starokatolickiej sekty, Dr. Doellinger. Dziewięćdziesięcioletni ten starzec (ur. 28 lutego 1799), strawił większe pół życia na energicznej obronie prawd wiary i praw Kościoła. Otrzymawszy w r. 1822 święcenia kapłańskie, objął w cztery lata później katedrę historii kościelnej na Uniwersytecie Monachijskim i zasłynął niebawem, zwłaszcza przez dzieła swe: "O reformacji", "O chrześcijaństwie i żydostwie", jako potężny "młot na heretyki". Żydowska, liberalna prasa nie miała wtedy dla niego dość obelg... Dopiero od r. 1861 obelgi te zaczęły cichnąć, bo w tym roku Doellinger wstąpił na śliską ścieżkę, którą potoczył się aż do formalnego odszczepieństwa: w dwóch publicznych odczytach wystąpił przeciw świeckiej władzy Papieża, a następnie wydrukował w tymże samym kierunku dwie broszury: "Kościół i Kościoły", "Papiestwo i państwo kościelne". Wygłoszona w dwa lata później mowa na monachijskim kongresie katolickich uczonych: "O dawnej i współczesnej teologii katolickiej", niemniej jak ważna skądinąd rozprawa "Bajki o Papieżach średniowiecznych", zawierały obok istotnie głębokich i prawdziwych poglądów, pewną liczbę zdań co najmniej za śmiałych, na niczym nie ugruntowanych, i jeśli nie wprost heretyckich, to silnie herezją trącących. Nic też dziwnego, że nie powołano Doellingera do wzięcia udziału w pracach przygotowawczych do Soboru Watykańskiego; nic dziwnego, ale pominięcie to obraziło śmiertelnie monachijskiego profesora; zadraśnięta pycha stała się nasieniem, z której wzrosło drzewo starokatolicyzmu. Skoro tylko rozeszła się ugruntowana wieść, że przyszły sobór orzec ma dogmat nieomylności papieskiej, Doellinger wystąpił w szranki już nie tylko przeciw ogłoszeniu, ale i przeciw samemu dogmatowi w książce Janus, w szeregu "Soborowych listów rzymskich" drukowanych w Allgemeine Zeitung, i w rozdanej członkom soboru w tym samym duchu skreślonej broszurze. Po ogłoszeniu dogmatu wypowiedział Doellinger posłuszeństwo Kościołowi, ponieważ tenże nie zastosował się do jego wskazówek, a słuchając podszeptów pychy i paru rządów niemieckich, które zamyślały o stworzeniu "narodowego niemieckiego kościoła", zaczął koło siebie gromadzić stronników, formować "starokatolickie" parafie) (nowość)

Concilium Nationale Albanum II. De Romano Pontifice. PDF ) (Multifariam multisque modis locutus olim Deus patribus in prophetis, novissime locutus fuit in Filio, per quem soluto medio pariete maceriae, quo Iudaei segregabantur a gentibus, fecit utraque unum (Hebr. 1. – Eph. 2.). Scilicet unicam Christus Iesus fundavit Ecclesiam ex Iudaeis gentibusque collectam, a qua et Spiritum suum et verba sua numquam recessura pollicitus, eam fecit columnam ac firmamentum veritatis (Is. 59. 1 Tim. 3.), aeternum videlicet infallibilemque mansuram. Huic Christi Ecclesiae regendae una cum ceteris fidelium Pastoribus uti omnium Pastor et Princeps praesidet Romanus Pontifex Petri successor; in eaque supernaturalis Dei revelatio sive scripta sive tradita ab omni errorum coeno servatur immunis, populisque in dies veluti per manus illa traditur catholica fides, quae utpote coeli filia, divinaque auctoritate ac virtute suffulta, coelestiumque divitiarum ditata thesauris, universum orbem uno crucis vexillo pervasit, ac in medias ignorantiae tenebras et umbras mortis veritatis lumen et aeternae vitae aquam effudit. Haec itaque fides, quam Sancta Romana profitetur Ecclesia, et sine qua impossibile est placere Deo (Hebr. 11.), mente et corde firmiter omnibus tenenda, eique attendendum perpetuo quasi lucernae lucenti in caliginoso loco (2 Petr. 1.). At quoniam corde quidem creditur ad iustitiam, ore autem, suffragantibus operibus, confessio fit ad salutem (Rom. 10.), hinc in eius etiam externa professione usque ad sanguinis effusionem, si opus fuerit, permanentes gloriemur, eandemque una omnium confessione ad formam ab infallibili Romani Pontificis magisterio praescriptam colamus) (nowość)

"Tygodnik Katolicki". Stanowisko episkopatu na Soborach powszechnych. PDF ) (Sobór Apostolski w Jerozolimie rozstrzyga spory teologiczne, uchwala dekrety mające moc prawa tymi słowy: "podobało się Duchowi Świętemu i nam" (Dzieje Ap. 15, 28). Słowa te jasno określają charakter istoty uchwał soborowych. Wspaniałe te zgromadzenia nie ogłaszają rezultatów ludzkiej nauki, wiedzy i mądrości, ale jedynie wyroki nieomylne Ducha Świętego. Sobory powszechne prawdę niebieską przez Chrystusa Pana nam podaną, za sprawą Ducha Świętego rozwijają i określają, stanowiąc tylko dalszy ciąg tej pracy mozolnej a zbawiennej, którą Zbawiciel podczas pobytu swego na ziemi w interesie dusz ludzkich rozpoczął. Kościół w każdym czasie, po wszystkie wieki ma niezmiennym pozostać – jedno i to samo prawo nadprzyrodzonej łaski stanowi jego podstawę, na której niewzruszenie aż do końca wieków trwać będzie. Urząd widzialnego Pasterza, Nauczyciela i Króla, który Chrystus podczas swego pobytu na ziemi sprawował, nie miał w Kościele po Jego wniebowstąpieniu ustać, albowiem urząd ten trojaki stanowiąc podstawę religii chrześcijańskiej, uczynił Kościół widzialnym, żywym na ziemi królestwem, nadał mu prawa, obmyślił stosowne środki obrony przeciw nieprzyjaciołom tak zewnętrznym jak i wewnętrznym i na swoją odpowiedzialność przejął posłannictwo Chrystusowe. Urząd ten trojaki w Kościele sprawił, że religia chrześcijańska (jak wszystkie inne sekty) nie wyrodziła się w jakieś abstrakcyjne towarzystwo, nieświadome prawdy, celu i przeznaczenia, ale że skrystalizowała się w żywy, widzialny zakład zbawienia, który po wszystkie wieki na jednej stoi prawdzie, jednym rządzi się prawem, do jednego i tego samego zdąża celu. Jak Chrystus Pan nadziemskie swoje posłannictwo stwierdził licznymi cudami wobec wielkich tłumów ludu, czym ich przekonał, że jest przyobiecanym w Starym Zakonie Mesjaszem, jak Chrystus Pan na mocy nieomylnej powagi żądał od wszystkich bezwarunkowego posłuszeństwa i żywej wiary w swe prawdy, nauki i przykazania, tak samo też Kościół, odebrawszy w spadku po Chrystusie prawdę niebieską, po wszystkie czasy nosi na sobie piętno nadprzyrodzonego, Bożego posłannictwa i aż do końca wieków pozostanie pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Jak za pobytu swego na ziemi tak i dzisiaj ustami biskupów w jedności i zgodzie z Papieżem zostających, Chrystus Pan głosi światu nieomylną naukę zbawienia, godzi powstałe spory i nadaje prawa cały obowiązujące Kościół. A wszystko to czyni nie tak jak za pobytu swego na ziemi, osobiście, ale za pośrednictwem mężów, których mianował szafarzami łask i tajemnic swoich, urzędem nauczającym w Kościele. Tym zaś urzędem nauczającym są tylko Apostołowie i ich prawi następcy – biskupi w jedności z Stolicą Apostolską zostający) (nowość)

"Przegląd Lwowski". Sobór Watykański i nauka niemiecka. PDF ) (Sobór Watykański przyniósł w samą porę lekarstwo na rany grożące już gangreną. Skoro chory tak bardzo w tym czasie krzyczał, znak to był niezawodny, że była rzeczywiście rana. Mimo wszystkich krzyków i głosów przerażenia Duch Święty mówiąc przez jednozgodność Ojców Kościoła na Soborze zebranych uznał to za potrzebne dla katolickiego świata, a konieczne dla Niemiec, aby prąd zniszczeniem grożący, a bardzo już silny pohamować przez ogłoszenie nieomylności nauczycielskiego urzędu papieża, naznaczając tym sposobem w Jego uchwałach i wyrokach właściwą granicę między rozumem a wiarą... Bez orzeczenia dogmatu nieomylności papieża nauczającego ex cathedra musiałyby Niemcy popaść w zamęt pojęć, któryby doprowadził do schizmy nierównie powszechniejszej, niż ta, jaką mały Kościół janistowski (Janusa) zdołał utworzyć. Bez Soboru wszystkie systematy filozoficzno-teologiczne uznałyby tę zasadę, że posłuszeństwo grzecznościowe wystarcza, a odwołanie się do przyszłego Soboru dałoby im dosyć czasu do przebierania w doktrynach, do zatruwania obyczajów i tłumienia uczuć religijnych między masami ludności. Bez powagi Kościoła powszechnego, orzekającego o piastunie nieomylności józefinizm i teorie febroniańskie odżyłyby na powrót w Niemczech, a we Francji gallikanizm i ateizm racjonalistyczny popierane przez monopol rządowy już by nie miały więcej żadnej przeciwwagi; hermezjanizm i ginterianizm powstałyby z grobu i przyczyniłyby się do religijnej i naukowej wieży Babel, znanej już pod nazwą mgły niemieckiej. Dzięki Bogu głos Soboru zdołał rozgraniczyć od siebie dwa obozy przeciwne, stawiając dla synów Kościoła przegrody, których mężowie nauki przekraczać nie mogą. Odtąd państwo niemieckie będzie miało katolików, będzie miało swą naukę. Co do nas, mniemamy, że obecne prześladowanie uprząta tylko wszelkie przeszkody do przyszłej restauracji państwa według zasad Syllabusa i uchwał ostatniego Soboru. Żelazo prześladowców kopie fundamenta pod gmach przyszłej wolności religijnej) (nowość)

"Tygodnik Katolicki". Konstytucja Pastor aeternus. PDF ) (Spodziewać się trzeba, że wszyscy Biskupi uwiadomią swych wiernych w diecezjach o uchwale Soboru. Krok ten jest tym pożądańszy w obecnych okolicznościach, że opozycja małej liczby prałatów przeciw definicji tym była smutniejszą. Wszyscy wierni katolicy widzieliby chętnie owych prałatów, którzy sądzili, że z obowiązku się opierają, w łączności z Papieżem i z niezmierną większością Episkopatu katolickiego. Taki krok pokazałby dobitnie, że jedno jest serce, jedna dusza między pasterzami Kościoła. Lecz gdyby dla jakichkolwiek powodów Biskupi zaniechali ogłoszenia konstytucji w swych diecezjach, czy wierni nie są zobowiązani poddać się? Są bez wszelkiej wątpliwości w myśl wszystkich teologów katolickich, nie wyjmując nawet gallikańskiego zakroju. Zresztą konstytucję ogłoszono publicznie wobec wszystkich Biskupów Soboru, ich teologów, wielkiej liczby księży i świeckich zebranych w Rzymie z całego świata, jak niegdyś zgromadzali się Izraelici z całego świata do Jeruzalem na dzień Paschy. Wróciwszy do kraju opowiedzieli co widzieli i słyszeli a nikt rozsądny nie będzie się ważył podać w wątpliwość prawdziwości ich świadectwa. A prędzej jeszcze gazety wszystkich obozów ogłosiły dobrą wiadomość nawet w chatkach najmniejszej parafii. O treści więc uchwały i jej ogłoszeniu na Soborze nie ma najmniejszej wątpliwości. Jasna więc rzecz, że nie wolno powoływać się na milczenie Biskupów, utrzymując, że wolni jesteśmy od wierzenia lub nieuwierzenia w nieomylność, dopóki nie ogłoszą w swoich diecezjach uchwały. Różne ustępy dekretu mają to samo znaczenie, co każdy inny artykuł wiary. Odrzucać je, znaczy wyrzekać się wiary chrześcijańskiej; dobrowolnie o nich powątpiewać jest tym samym grzechem co dobrowolnie wątpić o każdym innym artykule Symbolu; mówić przeciw nieomylności jest grzechem przeciw wierze w równym stopniu, jak mówić przeciw innym prawdom objawionym i jako takim przez Kościół podanym; np. przeciw wcieleniu lub istotnej obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Słowem od chwili, w której Ojciec święty solennie naukę ogłosił, nie wolno odrzucać nieomylności Papieża bez zabrnięcia w herezję bądź formalną bądź materialną stosownie do zatwardziałości indywiduum lub dobrej jego woli) (nowość)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis per omnes anni liturgici dies distributa seu Meditationes ex operibus S. Thomae depromptae ("Sic Deus dilexit mundum ut Filium suum unigenitum daret, ut omnis qui credit in eum habeat vitam aeternam. Joan., 3. Omnium bonorum nostrorum causa est Dominus et divinus amor. Amare enim proprie est velle alicui bonum. Cum ergo voluntas Dei sit causa rerum, ex hoc provenit nobis bonum quia Deus amat nos. Et quidem amor Dei est causa boni naturae. Item est causa boni gratiae. Jer. 31. In caritate perpetua dilexi te, ideo attraxi te, scilicet per gratiam... In hoc quod dicit habeat vitam aeternam indicatur divini amoris immensitas; nam dando vitam aeternam dat seipsum. Vita enim aeterna nihil aliud est quam frui Deo. Dare autem seipsum magni amoris est indicium" – Tomus I, pp. 3-5) (nowość, djvu)

Św. Jan od Krzyża, Doktor Kościoła. Przestrogi duchowne, których trzymać się powinien każdy, kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść w krótkim czasie do doskonałości. PDF ) (Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia, uciszenia wewnętrznego, ogołocenia i ubóstwa duchowego, gdzie kosztuje się słodkich pociech Ducha Świętego i zjednoczenia z Bogiem, a uwalnia się od wszelkich przeszkód tego świata, ochrania się od napaści i ułud szatańskich i wyzuwa się z siebie samego – powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania... By uwolnić się całkowicie od szkody, jaką świat może ci wyrządzić, musisz się trzymać trzech przestróg: ... Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna, byś mógł ustrzec się w klasztorze wszelkiej szkody, mogącej wyniknąć z życia wspólnego; wielu bowiem zakonników, z powodu nieprzestrzegania jej, utraciło nie tylko spokój i dobra duchowe, lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do popełnienia wielu niedoskonałości i grzechów. Przestroga ta polega na tym, byś się strzegł z całą pilnością, aby nie myśleć, a tym więcej, by nie mówić o tym, co się dzieje w zgromadzeniu, lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik, lub co mu się zdarzyło, ani o jego pochodzeniu, zachowaniu i czynach, choćby ci się najgorszymi wydawały. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości, lub dla zaradzenia złemu, chyba tylko jedynie temu, do którego to z prawa przynależy. Nie gorsz się więc niczym, ani się dziw temu, co widzisz lub zauważasz, starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu tego wszystkiego. Choćbyś żył bowiem między aniołami, wiele rzeczy, gdy zaczniesz im się przyglądać, będzie cię razić, nie możesz bowiem przejrzeć ich do głębi. Masz tego przykład na żonie Lota, która, przerażona karą Sodomczyków, odwróciła się, by zobaczyć co się dzieje, i Bóg ją za to ukarał, zmieniając ją w słup soli. Stąd widzisz, że choćby ci przyszło żyć między szatanami, Bóg żąda, byś nie zwracał uwagi na ich czyny, lecz odwrócił się od nich całkowicie, a starał się jedynie podnieść swą duszę czystą i niewinną do Boga, nie pozwalając, by jakakolwiek myśl o tym lub owym zamąciła twój spokój. Bądź też przekonany, że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś, co może cię gorszyć, gdyż nigdy nie zabraknie szatanów, usiłujących doprowadzić świętych do upadków, i Bóg to dopuszcza, by ich doświadczyć i wypróbować. Dlatego też, jeśli nie będziesz usiłował być takim, jakby cię w domu nie było, nie będziesz zakonnikiem, choćbyś wiele działał, nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia, ani nie unikniesz szkód, wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. Nie zachowując tej przestrogi, choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość, padniesz ofiarą sideł szatańskich; owszem, już jesteś w nie ujęty, i to nie słabo, jeśli dozwalasz podobnym roztargnieniom wstępu do twej duszy. Przypomnij sobie słowa św. Jakuba Apostoła: "Jeśli kto mniema, że jest nabożnym, nie powściągając języka swego, ale zwodząc serce swe: tego nabożeństwo próżne jest" (I, 26). Rozumie się to niemniej o wewnętrznej, jak o zewnętrznej mowie) (nowość)

S. Joannes a Cruce, Doctor Ecclesiae. Cautelae spirituales a veris Religiosis observandae adversus animae hostes. PDF ) (RELIGIOSUS brevi tempore desiderans pervenire ad sanctam recollectionem, spirituale silentium, nuditatem et paupertatem spiritus, ubi pacificum refrigerium, et Spiritus Sancti delectabilis aura percipitur, ubi etiam anima unitur Deo, ac se ipsam extricat universis creaturarum obstaculis, daemonisque astutias et deceptiones declinat, nec non seipsam, a seipsa expedit; subjectis se documentis exerceat, oportet... Ut omnino devites damna, quae tibi mundus inferre potest, tribus hisce cautelis utaris oportet... Tertia cautela summopere tibi necessaria est ad hoc, ut in monasterio cavere scias universa damna circa Religiosos occurrentia. Quam quod plerique non adhibuerint, non solum animae suae pacem, ac bonum amiserunt, sed etiam in multa inciderunt, et in dies incidunt mala et peccata. Haec igitur sit cautela, ut nimirum caveas omni studio cogitare, et multo magis loqui de his, quae Religiosum aliquem nominatim concernunt, non de illius indole, non de conversatione, non denique de illius rebus, etiam gravioribus, nec sub praetextu zeli, aut emendationis aliquid dicas alteri, quam ei, cui suo tempore id dicere expedit. Nunquam etiam scandalum patiaris, aut mireris, quidquid demum videas audiasve: sed animam tuam in oblivione omnium istorum immunem serva. Licet enim vivas inter Angelos, dum alios curiose attendis, multa tibi videbuntur non bona, eo quod illorum substantiam non percipias. Quapropter statue tibi exemplum uxoris Loth, quae quod in Sodomitarum excidio conturbata retrospexerit, quidnam ageretur contemplatura, punitione divina, in statuam et petram salis conversa fuit: ut ex eo intelligas, Dei voluntatem esse, quod licet inter daemones vivas, ita tamen te inter illos vivere vult, ut ne quidem ad ipsorum facta cogitationis caput retrovertas, sed ea, tanquam ad te minime pertinentia, omnino relinquas, hoc solum spectando ut animam tuam puram coram Deo conserves, absque eo quod vel minima cogitatio hujus vel illius rei idipsum impediat. Atque